page-header
O Mnie

Robert lub Czarny Furiat jak kto woli.

Bio

Wychowany na blokowiskach Ciechanowa, całe dzieciństwo mieszkałem z bratem o 6 lat młodszym , mama i ojczymem w poniemieckich kamienicach . Do 8 klasy podstawówki mieszkaliśmy w czwórkę w 14m2 bez łazienki. Marzyłem o tym by mieć chociaż małą wanne bo mycie się w misce w której się nie mieściłem miedzy drzwiami wejściowymi a kuchenką było średnio komfortowe. Gdy w końcu po latach oczekiwania dostaliśmy upragnione M-3 w blokowisku z wielkiej płyty jakich setki stoją w całej Polsce poznałem smak all inclusive. Wtedy to było dla mnie jak raj..normalna łazienka bo do 8 klasy sedes mieliśmy na strychu w którym dziury w dachówkach powodowały , że wiatr hulał a zimą temperatura była minusowa i leżał śnieg a zimy wtedy były konkretne i minus 30 stopni nie było niczym nadzwyczajnym. Przeszliśmy to wszystko razem jako rodzina. To mnie utwardzało. Ojczym też zafundował mi najsurowszą szkołę życia bez filtrów , bez ściemiania jak wygląda świat i jacy są ludzie bym potem nie krwawił. Od 3 klasy podstawówki wraz z ojczymem handlowałem na bazarach całego Mazowsza ucząc się ludzi i życia …to bezcenna szkoła marketingu i wszelakich typów ludzkich. Dzisiaj przez to mam łatwość w kontaktach z ludźmi i już po kilku zdaniach wiem kogo mam przed sobą.

Ojczym zmarł sparaliżowany po wylewie plus jeszcze dostał raka…za życia bólem i cierpieniem odpokutował wszystkie ziemskie grzechy więc jestem przekonany , że jego dusza jest wolna. Spoczywaj w pokoju.

Ja natomiast ucząc się często przy świeczkach bo prąd wyłączali praktycznie codziennie wiedziałem , że nauka to podstawa plus sport. Szkołę podstawową skończyłem ze średnią 5.0 jak i wszystkie lata wcześniejsze. Jednocześnie kochałem lekkoatletykę i sport szeroko pojęty. Wyróżniałem się wynikami. Potem gdy ojca zabrakło wpadłem w wir miejskiego życia…. szukałem celu , drogi dalszej , na kilka lat straciłem sens bycia bo w domu finansowo nie przelewało się nam. Jednak po raz kolejny sport tym razem już siłowy był tym światłem w ówczesnym tunelu , które nie pozwoliło mi się zatracić na melanżach nocnych gdzie bijatyki były non stop…do dzisiaj mam blizny na głowie od wielu szwów po bitwach ulicznych.

Moje życie to dobry scenariusz na mocny sensacyjny film…. na szczęście wykorzystałem intelekt i poszedłem za pasją. Na początku przez lata trenowałem z kolegami w bloku w piwnicy gdzie mieliśmy sprzet hardkorowy ale wystarczjacy by ćwiczyć na wysokim poziomie zaawansowania. Potem lata nauki , eksperymentów dietetycznych , sprawdzania na sobie dziesiątek produktów by finalnie stworzyć system tak perfekcyjnie niezawodny, aż sam jestem w szoku. Dieta a w zasadzie system życia , który stworzyłem jest eliksirem młodości, sprawności umysłowej i siły wewnętrznej.

NIE MA DLA MNIE PRZYPADKÓW BEZNADZIEJNYCH . POMAGAMY WSZYSTKIM BEZ WYJĄTKU.

MOJE ŻYCIE PRZEKAZUJĘ WAM BYŚCIE BYLI SILNI DUCHEM I CIAŁEM A JA WIEM , ŻE CAŁY TRUD BYŁ WART SWEJ CENY.

Back to top of page